[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Dlaczego o to pytasz?- Nie wiem.Tak po prostu.- Opętanie A.S.Byatt.Nie pamiętałam, żebym czytała taką książkę.Co oczywiście nieznaczy, że jej nie czytałam.- Dlaczego akurat tę?- Ta książka opowiada o wielu rzeczach, ale przede wszystkim jesthistorią miłosną.Bałem się, że po tym, co wydarzyło się między mną imamą, możesz mieć do niej nieco, jakby to powiedzieć, cynicznystosunek.Chciałem ci przypomnieć o istnieniu romantycznej miłości.Pewnie był to głupi wybór.Brałem też pod uwagę Jane Eyre, ale wiem,co myślisz na temat książek o sierotach.- Tata uśmiechnął się nieśmiało. - Przypomnij mi, jak ona się nazywa - powiedziałam wreszcie.Czyimię tej kobiety miało coś wspólnego z kwiatami, czy tylko nimipachniała?- Rosa Rivera - odparł.- Mówię na nią Rosa? - zapytałam.- Nie, mówisz na nią Rosa Rivera, tak jak wszyscy.- Dlaczego?- Zawsze tłumaczyłem to sobie ponętną aliteracją jej imienia i na-zwiska.- Nie byłam pewna, czy mówi poważnie.- A jak ty się do niej zwracasz?- Najczęściej  kochanie" - powiedział z czułością, której nigdywcześniej nie słyszałam w jego głosie.- Czasami  najdroższa".Przyjrzałam mu się z uwagą.Przypominał obcą wersję samego siebie.Zastanawiałam się, jak długo to już trwa.Kiedy wreszcie znalazłam się w domu, zadzwoniłam do Willa.Był dlamnie jedynym zródłem wiarygodnych informacji, chociaż powolizaczynałam kwestionować czyjąkolwiek szczerość.Wystarczy zapytaćdwie osoby o tę samą rzecz, by usłyszeć dwie różne odpowiedzi.I tonawet w najprostszych sprawach, takich jak wskazanie drogi, me wspo-minając o ważnych lub na swój sposób kontrowersyjnych tematach, ta-kich jak przyczyna rozpoczęcia bójki.Jeśli człowiek sam czegoś me wie,nigdy nie może być pewien, że to, co usłyszy, jest prawdą.- Czy wiedziałeś, że mój tata się żeni? - zapytałam bez ogródek.- Oczywiście.W czerwcu - brzmiała odpowiedz Willa.- Miło, żedzwonisz, Naomi.- Dlaczego mi o tym nie powiedziałeś? - naskoczyłam na niego._ Cóż, to nie jest twój ulubiony temat.Poza tym założyłem, że twójtata się tym zajmie.- Dlaczego jej nie lubię? - zapytałam.- Mówiąc najkrócej, uważasz, że jest sztuczna i próbuje ci matkować -odparł Will.- Coś w ten deseń.Mówiłaś też, że dziwnie pach- nie, jak staruszka.Zdarzyło się, że kupiła twojemu tacie na urodzinyszarą fedorę.Uznałaś, że wygląda w niej niemęsko, i oddałaś ją dla po-trzebujących, o niczym mu nie mówiąc.Chyba do dziś nie ma pojęcia, cosię z nią stało. Oddałam kapelusz taty?  Nie mogłam uwierzyć, że zrobiłam cośtakiego. No cóż, ta fedora naprawdę ci się nie podobała - odpowiedział Will. Twój tata zapewne lepiej wyglądałby w meloniku. A ty lubisz tę kobietę? - byłam ciekawa. Spotkałem ją tylko raz, ale wydawała się w porządku.Tylko że onanie będzie moją macochą. Ale mój tata.- Trudno było mi o tym mówić. On naprawdę jąkocha, co? Tak, Szefowo.Myślę, że tak.W środę tata zaproponował, żebyśmy pojechali do Rosy Rivery nakolację, do jej domu w Pleasantville.Nasze (ponowne?) spotkanie wy-dawało się nieuniknione, więc zgodziłam się.Poza tym w domu i takmiałam szlaban.Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam, kiedy otworzyła nam drzwi, byłoto, że wyglądała zdecydowanie starzej niż tata.Zaczesała czarne włosy wciasny kok i założyła swój strój roboczy, na który składały się czarnerajstopy, czarny trykot, czarny szal, zawiązany wokół talii, i buty nawysokim obcasie.Prawie wszystko, co na sobie miała, było czarne, zawyjątkiem szminki na ustach i wetkniętej za ucho róży barwydramatycznego szkarłatu.Taniec doskonale ukształtował jej sylwetkę.Odruchowo sama się wyprostowałam.Przywitała się ze mną, jeszcze zanim powitała tatę. Naomi - powiedziała, oplatając mnie ramionami i całując w obapoliczki - Jak się czujesz, dziecko? - Nie miała silnego akcentu, ale wy-chodzące z jej ust  cz" i sz brzmiały jak  ć" -  Jak się ciujeś"?Zastanowiłam się nad odpowiedzią. Zimno mi  powiedziałam wreszcie.- Wejdz do środka, spróbuję cię jakoś rozgrzać.Jej dom był całkowitym przeciwieństwem domu taty.Kipiał kolorami,zupełnie jakby jego właścicielka otrzymała polecenie użycia każdej barwy z pudełka kredek przynajmniej raz: turkusowe ściany, aksamitnasofa w kolorze fuksji, złoty żyrandol z błękitnymi kryształami,marmurowe podłogi w czarno-białą szachownicę i - jak okiem sięgnąć -czerwone róże.- Będziesz tu mieszkać? - zapytałam tatę, gdy Rosa oddaliła się.- Jeszcze wszystkiego nie ustaliliśmy, ale myślę, że to ona zamieszka znami.Zastanawiałam się, jak zmieni się jego beżowy dom po ślubie z RosąRiverą [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • funlifepok.htw.pl
  •